ReMbrandTing, czyli 36 wzruszeń

I Powrót do przeszłości.

Lubię powracać do przeszłości. Wywoływać wspomnienia. Zanurzać się w głębinie słów musujących w kroplach atramentu, formowanych piórami gubionymi przez aniołów w trakcie podniebnych wędrówek. Wnikać w płótna olejem naznaczone. Stapiać się z dźwięków przedwiecznych harmonią. Płonąć w point poetyckim zawirowaniu. Tkwiąc wciąż w świecie zwanym rzeczywistością, cofać czas… nie licząc się z bezdusznie tykającymi zegarami. Lubię się snuć po przestrzeniach, które przemawiają do mnie tajemniczo, umysł mój powoli nasycając swymi historiami. Dryfuję więc…

II Jawa czy sen?

… jawa to czy sen…? Nie wiem już, kiedy przechodzę na drugą stronę. W rozbłyskującym świetle w ciemności. Na horyzoncie pojawia się dziewczyna zagadkowo na mnie spoglądająca, o ciemnych oczach i brązowych włosach. W pięknym czarnym kapeluszu i olśniewającej bordowej sukni. Jej twarz i dłonie pełne światła. Pozuje jakby do portretu. Czyją jest córką? Jej wzrok przenikliwy, uśmiech zaś tajemniczy i delikatny… niczym u Mony Lisy Leonarda. Ma usta lekko rozchylone, jakby chciała do mnie przemówić. Jakież jej imię? Ludzie nazywają ją żydowską narzeczoną. Zdaje się wyłamywać z ram rzeczywistości… czy to możliwe? Czy to sen? […] Bez obaw: czuwa nad nią starzec… zadumany, skupiony na pracy uczony. Wąsato-brodaty, ciemnooki mężczyzna. W ciemnej czapce i brązowym płaszczu. Z piórem w dłoni i papierem na pulpicie. Wyraźnie opromieniony natchnieniem. Starzec zerka co jakiś czas na dziewczynę, zatroskany. Czy zdoła ona uciec…? Słyszę, jak dziewczyna nuci jakąś melodię, która odbija się echem. Topole szumią. I widzę ją nagle w kilku miejscach naraz. 1‒2‒3‒4… Zewsząd otacza mnie jej śpiew. Dziewczęciu wtórują nieznajomi ludzie nieopodal. Jej śpiew jednak pozostaje niedoścignionym ideałem. Starzec zamyśla się, w lustrze się przegląda, dwoi się i troi. Czy znajdzie odpowiedzi na swoje pytania? Czy to sen? Kim jest ta tajemnicza dziewczyna? […] Nagle z ciemności pojawiają się kolejne postaci, mniej barwne, choć intrygujące: pastor remonstrantów […] kaznodzieja Kościoła reformowanego […] brodaty starzec w futrzanej czapce […] czy mężczyźni w aksamitnym berecie ozdobionym klejnotami […] w wysokiej czapce […] w czapce z piórami […] w stroju orientalnym […] w rozdzielonej futrzanej czapce […] w futrzanej czapce i orientalnym stroju […] zasłaniający oczy […] ze spuszczoną głową […] a to kobiety śpiące, zamyślone […] pogrążone w lekturze ksiąg […] z perłami we włosach […] w okularach […] z dziećmi […] Kto zwołał te wszystkie osobistości? Oto ten, który kreśli sylwetki ludzi wybitnych, osobistości w pracy… Oto i on we własnej osobie: sztukmistrz przybiera różne pozy, przywdziewa rozmaite szaty… raz jako orientalny władca […] raz w aksamitnym berecie z piórem […] a to przy kamiennej balustradzie […] a to przy oknie w trakcie pracy […] a to ukazuje się ze swoją małżonką… […]  Wirtuoz sztuk plastycznych eteryczny…

III A imię Jego…

Rembrandt van Rijn

Efektów światła i cienia maestro

Malarz z Lejdy

Bard barw rozmaitych

Rysownik i grafik

Autor akwafort

Nadzwyczajny piewca pędzla

Duszy mistrz

Twórca portretów

                                                                                                                ZREDEFINIOWANY.

 

IV Stygmat doskonałości.

Cyprian Kamil Norwid w utworze pt. Bransoletka napisał: „(…) I patrząc na ów Rembrandtowski pędzel, rozważałem o światło-cieniu sztuce, albowiem powiedzieć by można bez wahania się, iż do Rembrandta nikt, nawet i Rafael sam, nie znał światła. Linię znał Rafael jako nikt nigdy nie znał i nie pozna jej – ale światło jego jest światłem wcale bezżywotnym. Rembrandt zaś odkrył i objawił głęboką światła tkliwość i mistyczną logikę”[i]. Ten wszech sztuk mistrz – prozaik, dramatopisarz, poeta, malarz, rysownik – cenił niezwykle kunszt Rembrandta, jego niewiarygodne wyczucie światła i ponadnormalną zdolność do rozumienia sztuki i nawiązywał do jego twórczości w swoich dziełach. Malarz z Lejdy odcisnął piętno na jego twórczości. Rembrandt nadal rzuca nowe światło na postrzeganie sztuki… Ciągle nas zaskakuje, ale i fascynuje. Od wieków. A my jego posłańców – dzieła – te z pogranicza jawy i snu, rzeczywistości i fantazji poruszenia piękna wciąż na nowo zgłębiamy…

Wystawa czasowa pt. „36 × Rembrandt”, Zamek Królewski w Warszawie, czynna od 5.10–11.11.2019 r. (przedłużona)

 

Kuratorzy wystawy: Alicja Jakubowska, Magdalena Królikiewicz, Ośrodek Sztuki, Dział Malarstwa w Zamku Królewskim w Warszawie

Informacje praktyczne

Adres
Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum, plac Zamkowy 4, Warszawa

Godziny otwarcia
wtorek–czwartek: godz. 10.00–18.00
piątek–sobota: godz. 10.00–20.00
niedziela: godz. 11.00–20.00
Ostatnie wejście na godzinę przed zamknięciem.

Bilety
15 zł (normalny),
10 zł (ulgowy),
1 zł (dzieci i młodzież do 16. roku życia) dostępne w kasie Zamku oraz online: https://bilety.zamek-krolewski.pl/index.html?idw=73&date=
Promocyjne ceny biletów na wystawę dostępne wyłącznie w kasie przy łączonym zakupie biletu na ekspozycję „36 x Rembrandt” oraz Trasę Zamkową:
5 zł (normalny), 1 zł (ulgowy)
W środy obowiązuje wstęp płatny.

 

[i] C.K. Norwid, Bransoletka, http://www.cypriannorwid.pl/BRANSOLETKA.php [dostęp: 29.10.2019].

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s